Panie Robercie, wszystko jest pyszne. Ale ja nie chudnę!

2021-10-25
Panie Robercie, wszystko jest pyszne. Ale ja nie chudnę!
  • Panie Robercie, wszystko jest pyszne, bardzo dziękuję. Naprawdę pyszne. Ale mam pytanie, bo… nie czuję, że jestem w ketozie, nie mam tego metalicznego smaku w ustach i niesamowitej ilości energii, no i nie chudnę. Na początku zeszło mi może półtora kilograma, ale teraz już nic.
Klient jest z nami od trzech tygodni.
Zastanawiamy się razem. Zawsze mnie cieszy jak klienci dzwonią z takimi sprawami, bo co dwie głowy to nie jedna, rozmowa to nie monolog a samemu naprawdę dużo rzeczy można przegapić.
Radzimy - ile pije coli zero (niedużo, raz na kilka dni może), ile piwa (wcześniej pił, ale teraz odstawił alkohol całkowicie), czy przekąsza między posiłkami (nie przekąsza), w jakich porach je posiłki (śniadanie 8,30-10, obiad ok 14, kolacja 19-21).
Skupiam się na porach posiłków - może dałoby radę zbliżyć je do siebie? Albo przejść na dwa posiłki w ciągu dnia? Klient nie bardzo ma na to ochotę, wcześniej jadł pięć posiłków, więc już i tak te trzy to było wyzwanie. Chciałem jeszcze podrążyć temat, ale wspomniał o intensywnych treningach…
  • Mierzy Pan obwody? Często jest tak, że u ćwiczących zmienia się kompozycja ciała, mimo że waga pozostaje taka sama albo nawet się zwiększa. Mięśnie ważą więcej od tłuszczu - mówię.
  • Tak, od dwóch tygodni mierzę - odpowiada. - Mam 6 cm mniej w pasie.
Wspomina o tym tonem dość obojętnym. A ja aż podskakuję na krześle, o mało mi telefon nie wypada z ręki. Sześć centymetrów w dwa tygodnie? Co za genialny wynik!
Ale klient nie jest pewien, czy to tłuszcz, czy tylko ustępujące wzdęcie. Bo wałki tłuszczu i tak są, łatwo je wyczuć palcami… Tyle, że wcześniej brzuch był napięty, jak piłka, a teraz jest miększy. Rozmawiamy dalej.
  • Twardy, napięty brzuch może oznaczać stłuszczenie narządów wewnętrznych. To dużo groźniejsze dla zdrowia niż podskórne wałeczki tłuszczu! A nawet, gdyby zmiana obwodu nie wynikała ze znikania tłuszczu otaczającego narządu wewnętrzne, ale z braku wzdęcia - to też byłaby doskonała wiadomość. Bo oznacza to wyciszenie stanów zapalnych w obrębie układu pokarmowego! A jego stan zdrowia jest dla nas kluczowy - oznacza chociażby lepszą odporność i dobre wchłanianie wartości odżywczych, pomijając eliminację kłopotliwych niekiedy towarzysko nadmiernych ilości gazów… Same korzyści!
Naprawdę, nie skupiajmy się jedynie na wadze. A nawet zapomnijmy o niej. Kupmy sobie centymetr krawiecki i co jakiś czas sprawdzajmy obwód w najszerszym miejscu brzucha. To nam powie znacznie więcej - zwłaszcza jeżeli ćwiczymy.
Miałem zająć się całkiem czymś innym, ale tak mnie ta rozmowa poruszyła, że musiałem napisać!
Dobrego dnia
Robert
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel